„Casa Valentina”

OCH-TEATR, 2018 r.
Występują:
Maria Seweryn (jako Rita, żona George’a)
Rafał Mohr (jako George alias Valentina)
Piotr Machalica (jako Theodore alias Teresa)
Mirosław Kropielnicki – Fanpage (jako Żelazna Dama Charlotte alias Isadore)
Witold Dębicki (jako Sędzia alias Amy)
Cezary Żak (jako Albert alias Bessie)
Piotr Borowski (jako Michael alias Gloria) 
Maciej Kosmala (jako Jonathan alias Miranda)
Joanna Gleń (jako Eleanor, córka Sędziego)

Byłam na tym Spektaklu DWUKROTNIE. 
I tak, jak za pierwszym, tak samo i za drugim razem Roztrzaskał mnie na Drobne Kawałki. Historia powstała na Kanwie prawdziwych wydarzeń. Akcja przypada na lata ’60, rzecz dzieje się w USA. 
Rita i George/Valentina (MISTRZ SKRAJNYCH METAMORFOZ TEATRALNYCH Rafał Mohr!) to Specyficzne Małżeństwo (Mężczyzna jest Transwestytą, o czym Kobieta wie od samego początku ich znajomości), które w górach Catskills prowadzi Pensjonat, oficjalnie będący „zwykłym siedliskiem”. W istocie jest to Azyl dla mężczyzn Takich Jak George, którzy przyjeżdżając w to Miejsce mogą poczuć się Bezpiecznie. Są tam bowiem wśród Swoich i w Zgodzie ze swoim Kobiecym Alter Ego zrzucają choćby na kilka dni Maski Mężów, Ojców, Podwładnych, Mężów Zaufania Publicznego. 
Czas w pensjonacie w Catskills płynie swoim własnym, odsuniętym od reszty świata Rytmem, aż do dnia, gdy władze wchodzą w posiadanie informacji na temat „niemoralnego prowadzenia się” gości Rity i George’a, jak również w ręce policji docierają (zaadresowane do George’a) zdjęcia mężczyzn z jawnym podtekstem homoseksualnym. Właścicielom pensjonatu, jak i ich Gościom grożą sankcje prawne. Najlepiej dla wszystkich byłoby, gdyby udowodnili, iż to nie George miał być odbiorcą przesyłki oraz by założyli Oficjalną Organizację, co będzie się jednak wiązało z ujawnieniem Tajemnicy o ich Transwestytyzmie. Nie wszyscy członkowie spotykającej się w pensjonacie Grupy są na to Gotowi, a w dodatku na jaw wychodzą ich Uprzedzenia wobec innych przedstawicieli Mniejszości Seksualnej – czują się od Homoseksualistów lepsi i nie chcą być z nimi wrzucani „do jednego worka” tylko dlatego, że i jedni i drudzy walczą o własne Prawo do Godnego Traktowania ich w Społeczeństwie. Nie pomaga nawet pełna wyrzutów przemowa jednej/ego z nich, Teresy alias Theodore’a, która/y uświadamia swoim Towarzysz(k)om, że gdyby nie Homoseksualiści, to byłaby/byłby całkowicie samotna/y i wyobcowana/y w świecie. Koniec końców okazuje się również, że jeden z Gości Rity i George’a również przed nimi ukrywał latami fakt, że sam jest Mężczyzną Homoseksualnym. Raz, że wywodził się ze środowiska prawniczego, gdzie wszelkie odstępstwa od ustanowionych „norm” były nie do pomyślenia, a dwa, że wiedział doskonale, iż jego Towarzysze nienawidzą Gejów i Lesbijek. Także gdyby się z tym zdradził, to wykluczony by został nie tylko z zawodu, lecz również z jedynego Środowiska, w którym pozornie był Bezpieczny, dopóki pozostali wiedzieli o nim oficjalnie tylko to, że (rzekomo) jest Transwestytą. Rodzina Sędziego również nie miała pojęcia o jego Prawdziwej Naturze, choć jak wyznała jego córka, która pojawia się niemal na końcu Spektaklu – jej matka całe życie cierpiała akurat z powodu transwestytyzmu ojca. 
„Casa Valentina” to także w pewnym stopniu opowieść o dramacie Rity, która, choć wiedziała od samego początku o tym, jakie Preferencje ma jej mąż, to w gruncie rzeczy przez te wszystkie lata Perfekcyjnie odgrywała swoją Rolę, która mimo wszystko podskórnie ją uwierała. Wychodzi to na jaw pod sam koniec Spektaklu, gdy w emocjonalnej, podbitej dość mocno działaniem alkoholu rozmowie, kobieta pęka i błaga męża, by w końcu się określił – Kim TAK NAPRAWDĘ Jest? Kto, George czy Valentina, to jego Pierwsza, ta Najważniejsza Powłoka Skórna, w której CZUJE, że NAPRAWDĘ ŻYJE? Ostatnia scena (podobnie jak całe 2,5 godz. Spektaklu) wbija w ziemię, gdy Rita i George, w milczeniu stoją na przeciw, choć daleko od siebie, milcząc i wbijając w siebie spojrzenia, a on nieznośnie powoli zdejmuje z siebie kolejne fragmenty męskiej garderoby, z każdym ruchem zadając żonie coraz głębsze ciosy i przyodziewa te, które nosi jako Valentina. Nic nie zostało do dodania. Ona już wie. On podjął decyzję. 
Tak, „Casa Valentina” to Spektakl, owszem, okraszony smakowitym humorem, ale z całą pewnością NIE JEST TO KOMEDIA. To zaś mocna, gorzka i (niestety) wciąż cholernie aktualna Sztuka na temat braku akceptacji, zakrawającej wcale nie tak rzadko o nienawiść wobec środowisk LGBT. Opowiada o braku Szacunku do Drugiego Człowieka, jaki niosą ze sobą sztucznie ustanowione „społeczne normy”. To Bolesny zapis Ostracyzmu, z odpowiedzialnością karną włącznie. Jest to także Historia o Wewnętrznych Konflikcie i Dylemacie NA ILE JAWNIE ŻYĆ, emanująca potrzebą Bycia Sobą. 
W Spektaklu, obok Marii Seweryn i WSPANIAŁEGO JAK ZAWSZE Rafała Mohra, wszyscy zagrali BRAWUROWO swoje Męsko – Kobiece Wcielenia.

Cóż… temat Środowisk LGBT zawsze był mi Bliski z uwagi na Przyjaźnie, które są w moim życiu od wielu lat, ale od momentu, gdy Doświadczyłam najpierw Spektaklu „Casa Valentina” właśnie, a potem Sztuki „Matki i synowie”, to zdałam sobie dobitnie sprawę z czegoś jeszcze, a mianowicie z tego, że ten temat potwornie mnie boli i drąży aż do szpiku kości, jak coś Totalnie Osobistego. I zaczęłam się zastanawiać DLACZEGO. 
Dziś już dobrze znam Odpowiedź. Doszłam bowiem do Bardzo Mocnego Wniosku, że na swój sposób IDENTYFIKUJĘ SIĘ z Osobami LGBT, ponieważ ja sama, jako OSOBA Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ, też wywodzę się ze Społecznej Mniejszości (jakże ja nie znoszę tego określenia! „Mniejszość” jest już z samego swojego brzmienia stygmatyzująca…), która również musi się nadal mierzyć z przełamywaniem Społecznego Tabu, z obroną prawa do miłości, do bliskości, do seksu włącznie. 
W ogóle od dłuższego czasu coraz intensywniej myślę o takich Ludziach, jak choćby Freddie Mercury, którzy pomimo odrzucenia społecznego Żyli Bezkompromisowo, Intensywnie i tak samo Na Własnych Zasadach z tego świata Odeszli, ale przynajmniej wcześniej umieli z życia Czerpać Garściami…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s