„Osy”

 OCH-TEATR, listopad 2018 r. 
Występują:
Magdalena Boczarska (jako Helene)
Dariusz Chojnacki (jako Joseph)
Marcin Dorociński (jako Mark)

Zaryzykuję stwierdzenie, że NIGDY Przedtem nie widziałam czegoś tak Wystrzelonego w Kosmos, jak Spektakl „Osy”. Całokształt tej Opowieści był w swojej Formie i Środkach Wyrazu tak Surrealistyczny, że aż Intrygujący. Jest to wersja teatralna tego tekstu, którego oryginalny tytuł na innych Deskach brzmiał „Letnie osy kąsają nas nawet w listopadzie”, zaś w Och-Teatrze wyreżyserował ją po raz pierwszy sam jego Autor, Iwan Wyrypajew. 
Magdalena Boczarska w Roli kobiety zarazem przesłodzonej, histerycznej i przeintelektualizowanej jest tu DOSKONAŁA. 
Marcin Dorociński… cóż, uwielbiam ten Głos, który na Scenie Teatralnej aż Grzmi, lecz tutaj, w Roli wręcz groteskowej wypada nieco sztucznie, jakby to nie do końca była jedna z jego Faworytek wśród Aktorskich Skór. Chciałabym go na Scenie zobaczyć w Dramacie.
Trzeciego Aktora, Dariusza Chojnackiego, znikąd przed „Osami” nie znałam (albo nie skojarzyłam, choć pamięć do twarzy i głosów mam doskonałą), ale nawet nie wiedząc nic o jego dotychczasowej Artystycznej Drodze musiałam (i nadal to podtrzymuję) przyznać, że w tej Sztuce jest Aktorską Petardą. Dla mnie Fenomenalny jest jego nieco zaniedbany wizualnie Bohater, tkwiący w głębokim Kryzysie Wartości Życiowych, dla którego cały świat staje się potencjalnym źródłem powodów do depresji. 
Zinterpretować „Osy” nie jest tak prosto, nawet jeśli, tak jak ja, pisze się całkowicie subiektywnie. 
W książeczkowym Programie Spektaklu przeczytałam po tamtym wieczorze, można by rzec, głęboko wręcz naukową rozprawę pewnego księdza, w której te jawne i te bardziej poukrywane znaczenia „Os” interpretuje, lecz wyłącznie przez pryzmat analizy historii religii chrześcijańskiej i jej najważniejszych przesłań. Przyznaję, że lektura tegoż była nie na moje nerwy z bardzo prozaicznej, wydawać by się mogło, semantycznej przyczyny. Ja tego najzwyczajniej w świecie nie rozumiałam, a raczej nie jestem osobą ani mało inteligentną, ani mało bystrą i choć sama nie jestem religijna, to WYDAJE MI SIĘ, że potrafię taki przekaz dostrzec i wysłyszeć. Gubiłam się w tym co ów duchowny napisał tak, że do większości zdań wracałam po kilka razy. Nie wiem, być może autor przesadził z naszpikowaniem swojej recenzji fachową, teologiczną terminologią. 
Dla mnie to nie głównie o religijność w „Osach” chodzi, choć faktycznie przewija się i jest wyrysowany weń również wątek istoty zawierzania się Bogu. Dla mnie, w „Osach” chodzi o Dylematy Egzystencjalne w szerszym kontekście, a nie tylko na tle relacji człowieka wobec Boga i Boga wobec człowieka. Samo już bardzo nienaturalne, dalece przerysowane zachowanie bohaterów wobec siebie nawzajem, włącznie z mocno wystudiowanym sposobem mówienia, świadczyć może o tym, że „Osy” pokazują, jakiemu wypłyceniu i upłynnieniu mogą w dzisiejszym świecie ulegać wcześniej bliskie relacje międzyludzkie, a sposobem na samotność stają się terapeuci i środki odurzające. 
Sam zaś Spektakl ma Formułę bardzo Nieoczywistą i Złożoną. Jest tu bowiem i Klimat Narkotycznego Transu w nocnym klubie i Montypythonowski, Absurdalny Humor, a Postacie rozmawiają ze sobą w stylu żywcem wyjętym z tasiemcowych „oper mydlanych”, m.in.: „Chcesz o tym porozmawiać?; Porozmawiajmy.; Przecież rozmawiamy.”. 
Czy polecam „Osy”? Sama nie wiem, ciężko mi to jednoznacznie ocenić. Zresztą, zasadniczo staram się tego nie robić (choć są pewne, zdecydowanie chlubne, wyjątki…), gdyż wychodzę z założenia, że każdy i bez niczyich sugestii powinien się wyłącznie sam, na własne oczy i uszy, przekonać czy dany spektakl/film/płyta/książka/audiobook, cokolwiek, ma dla niej lub dla niego jakąkolwiek artystyczną wartość. 
Myślę sobie natomiast, że w tym konkretnym przypadku dobrze jest mimo wszystko mieć i dobry nastrój, i dobre towarzystwo, by tą historię „łyknąć bez zakrztuszenia”. Ja, będąc na „Osach”, miałam i jedno, i drugie, także mogę zaliczyć tamten wieczór do udanych, choć koniec końców pozostawił mnie on z niemałą konsternacją.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s