Varius Manx & Kasia Stankiewicz, Trasa Koncertowa „ENT”

Varius Manx & Kasia Stankiewicz, 12.01.2019 r., klub Stodoła
Było Czarownie… 
Tajemniczo… 
Leśnie…
Na Nowo…
Ale i Hitowo, Wspomnieniowo…
Ona i Oni…
Energetyczni… 
Szczęśliwi… 
Wzruszeni… 
Wdzięczni… 
W Formie, w jakiej już (chyba) dawno nie byli… 
Ona wróciła na Łono Zespołu, który Otworzył przed nią Na Oścież Muzyczne Drzwi, gdy miała niespełna 18 lat i dziś Błyszczy bardziej niż kiedykolwiek, a Publiczność wciąż ją Kocha… 
Zaś oni, tak myślę, doskonale wiedzą, że ten Ruch, aby zaprosić ją na Obchody swojego 25-lecia i Pociągnąć to Dalej, to Było i Jest Najlepsze, co mogło im się Przytrafić, by w końcu mogli się Podnieść po wszystkim złym, które się wydarzyło…
Sama zaś Kasia pokazała, że po tylu latach ma wciąż Wielką, o ile nie Większą Klasę Wokalną, jak również Ogromny Szacunek do Panów z Zespołu i Publiczności, ale też… swego rodzaju dystans do sytuacji, która się wydarzyła, choć kilkakrotnie powtarzała do mikrofonu, że jeszcze długo będzie to przeżywać i rozpamiętywać. Mianowicie, na samym początku Koncertu wyszła na Scenę w ultra wąskiej, bogato zdobionej, stylizowanej na geometryczne kształty sukience a la Lady Gaga (sama to zresztą później stwierdziła) i kiedy patrzyłam na nią w 2 – 3 pierwszych piosenkach, to myślałam sobie: „Co jest?! To nie ta Kaśka!” i jak się potem okazało… miałam nosa! Po kilku piosenkach Wokalistka podeszła do mikrofonu i powiedziała nam, że ona bardzo nas przeprasza, ale przesadziła z tą sukienką, jest ona strasznie niewygodna i nie może w niej swobodnie oddychać i przepona się jej zaciska. Rzecz w tym, jak dodała, że nie miała ze sobą nic więcej poza długim, obszernym swetrem, w którym przyjechała do Klubu, ale… MUSI SIĘ PRZEBRAĆ, bo woli Dośpiewać, niż Dowyglądać. Zniknęła ze Sceny na kilka minut i faktycznie – wróciła nań w grubym, długim swetrze tkanym w warkocze, a do tego boso. I odżyła. Jeszcze wielokrotnie nas przepraszała, ale widać było, że od tamtego momentu Energia zaczęła w niej Kipieć, gdy Wypuściła ją Na Luz.
Muzyka Varius Manx nagrana z Wokalistkami Anitą Lipnicką i Kasią Stankiewicz właśnie (później już nie, nigdy nie przepadałam za Wokalem i Sceniczną Ekspresją Moniki Kuszyńskiej) Towarzyszyła mi Dość Długo i Bardzo Blisko szczególnie przez moje nastoletnie lata, później nasze Artystyczne Relacje nieco się rozluźniły, ale zawsze te Dźwięki gdzieś tam się za mną snuły.
A teraz, po tylu latach, mam wrażenie, że ten czas w ogóle nie minął. Że te piosenki Dojrzały razem z Osobami, które słuchały ich jeszcze w latach ’90 i wczesnych dwutysięcznych…
Tak! – to był Piękny Wieczór!
„Będzie biegać i kraść uśmiechy, a las zaśpiewa ptakami z gniazd… Będziesz dotykać chciał mych włosów, wiatr zagra sukienką, twą ręką i znów wykrzyczysz do gwiazd, głośno i jeszcze raz: Tak! Ciebie i mnie pochłonie znów, ta ciepła w miłość gra…”
– Varius Manx & Kasia Stankiewicz, „Zielona sukienka”, Płyta pt. „ENT”

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s