„Król Lew” 2019

„Król Lew” – wersja filmowa 2019 w technice live-action.
Kino Atlantic w Warszawie, 20 lipca 2019 r. 
W Polskiej Wersji Dubbingu wystąpili: Wiktor Zborowski jako Mufasa, Danuta Stenka jako Sarabi, Artur Żmijewski jako Skaza, Paweł Szymański jako Młody Simba, Marcin Januszkiewicz jako Dorosły Simba, Pola Piłat jako Młoda Nala, Zofia Nowakowska jako Dorosła Nala, Jerzy Stuhr jako Rafiki, Piotr Polk jako Zazu, Maciej Stuhr jako Timon, Michał Piela jako Pumba, Natalia Sikora jako Shenzi, Adam Woronowicz jako Banzai, Eryk Lubos jako Ed i inni…

Był rok 1994 r. Miałam 9 lat, a zatem były to dla mnie pierwsze lata szkoły podstawowej.
Wycieczka naszej grupy klasowej – małolatów do kina. A tam, na Wielkim Ekranie – Wielka Opowieść o Życiowych Wartościach, które – co zrozumiałe, byłam w stanie zinterpretować dopiero nieco później (takich, jak Wierność Własnym Korzeniom, Lojalność wobec Bliskich nam Istot) uznawana dziś za najbardziej kasową, najbardziej spektakularną i najbardziej barwną Produkcję Animowaną tamtych czasów. A wraz z nią, moje pierwsze podczas bądź co bądź – bajki, lejące się strumieniami po dziecięcych policzkach – łzy jak grochy, zwłaszcza (choć nie tylko) w Scenie morderstwa (trzeba to sobie jasno powiedzieć) Mufasy – Króla Lwiej Ziemi, na której pod jego Braterskim wobec Wszystkich jej Mieszkańców panowaniem – życie toczyło się w Pełnej Zgodzie z Kręgiem Życia, gdzie Naczelnym Przykazaniem była Uczciwość i Świadomość tego, że Wszyscy jesteśmy Jednością.
Pierwsza to chyba także była z tak dużych, światowych produkcji animowanych dystrybuowanych do Polski, w której (co potrafię ocenić już jako dorosła osoba, która interesuje się polskim dubbingiem) stworzono Absolutnie Wyśmienitą naszą Wersję Językową. Fakt: ja uważam, że same Nazwiska – choćby te Najgłośniejsze, niekonieczne zawsze i we wszystkim muszą być Gwarantem Jakości, jednak w pierwotnej wersji Polskiego Dubbingu „Króla Lwa” – TAKIMI WŁAŚNIE BYŁY. Na Czołówkę wysuwali się ZDECYDOWANIE: Krzysztof Tyniec jako Timon i jego Wierny Kompan Pumba – mówiący Głosem Emiliana Kamińskiego, Marek Barbasiewicz w Roli Skazy oraz pozostająca do dnia dzisiejszego, z tego co wiem, Królową Polskiego Dubbingu – Miriam Aleksandrowicz, która swoim Głosem zagrała Shenzi – jedną z hien, która w pewnym sensie przewodziła całemu stadu i nim ostro trzęsła: https://www.youtube.com/watch?v=m3cqE41iweg. Z kolei Wiktor Zborowski jako JEDYNY występował w Dubbingu wówczas i teraz jako Mufasa – i choć w aktualnej wersji SŁYCHAĆ w Tembrze jego Głosu UPŁYW LAT, to w niczym to nie ujęło Mufasie wcześniejszej Dostojności, a wręcz powiedziałabym, że jeszcze tej Głębi mu dodało:
„Wszystko, co widzisz, zawdzięcza swe istnienie kruchej równowadze. Większość chciałaby tylko brać, ale dobry władca zawsze stara się dawać. Musisz zająć swoje miejsce w Kręgu Życia.” (Mufasa do Młodego Simby, który – jak to Dzieciak, próbował testować granice i rodzicielską cierpliwość 😉 )
Jak tylko pojawiły się „w internetach” pierwsze informacje o powstającej nowej wersji tego Animowanego Hitu sprzed lat (lecz z wykorzystaniem współcześnie zaawansowanych „cudów techniki” komputerowej), to choćby z kilku przyczyn (Sentyment do samej opowieści jako takiej, Ciekawość dotycząca nowej formy obrazu i animacji, czy trochę Masochistyczne Łaknienie porównania Dubbingu, czego bałam się strasznie 😉 ) nie ulegało dla mnie wątpliwości, iż na „Króla Lwa” 2019 się wybiorę prędzej – niż później. 
Pierwszy, choć dosyć jeszcze ubogi w monologo – dialogi, a bardziej nastawiony na Barwne Widoki zwiastun spełnił w moim odczuciu swoją rolę, albowiem Zachwycił mnie właśnie Bogactwem Obrazu. W miarę jednak kolejnych, pojawiających się tu i ówdzie informacji na temat tego, jak ta nowa produkcja miałaby wyglądać pod innymi względami, niźli wizualne – mina zaczęła mi rzednąć. 
Oto bowiem okazało się, że w Wersji Amerykańskiej 2019 postawiono na WYMIANĘ CAŁEJ (poza Postacią Mufasy) OBSADĘ ORYGINALNEGO DUBBINGU. Tak, wiem, Głosy się starzeją (zwłaszcza te, które już przed 25 laty były Dorosłe), ale NIE AŻ TAK (bo to, że głosy młodej Nali i Młodego Simby musiały zostać wymienione na nowe – to było dla mnie oczywiste). Jeszcze większy grymas skwaszenia pojawił się na mojej twarzy wówczas, gdy jakiś czas później przeczytałam, iż Dialogi są PISANE OD NOWA, i że nie wykorzystano wszystkich Oryginalnych Piosenek, a te, które zostały uwzględnione, mogą mieć zmienione teksty, przy czym nie lekko zliftingowane, a zbotoksowane na maksa. Robiło się coraz „ciekawiej’. Fakt, ja od początku byłam nastawiona na obejrzenie tego filmu WYŁĄCZNIE w Polskiej Wersji Językowej, nie zaś z napisami, ALE! – przeczuwałam, iż ze względów formalnych (patrz: wymogi dystrybucyjne) może być tak, że również Polski Dubbing, w tym w Kultowych Piosenkach z Oryginalnej Bajki, przejdzie „drastyczną metamorfozę”.
Datę Premiery w Polsce przewidziano na 19 lipca, ja zarezerwowałam sobie bilet już na dzień później, gdy tylko w jednym z warszawskich kin pojawił się Repertuar uwzględniający „Króla Lwa”. Przed wejściem zaś Filmu na Wielki Ekran, Obsada polskiego Dubbingu była strzeżona niczym Niepodległość niemal do samego końca. Z drugiego tylko, „rzuconego” w międzyczasie, zwiastuna wynikało, (o czym wspomniałam już powyżej), że Wiktor Zborowski pozostał Mufasą, zaś że Skazę zagra… MARIUSZ BONASZEWSKI (https://www.youtube.com/watch?v=MTmjPXjtD_A), zostając WG. MNIE Godnym Następcą ŚWIETNEGO przed laty w tej Roli Marka Barbasiewicza (https://www.youtube.com/watch?v=2D1-Zv8inV4). W tym więc drugim przypadku, który dotyczył NOWOŚCI, o mały włos z radości nie wybiłam łepetyną sufitu, uważałam bowiem, że p. Mariusz ze swoim Obłędnie Złowieszczym Głosem, którym z dużym powodzeniem interpretuje liczne kryminały w formie Audiobook’ów – został Fenomenalnie Wybrany do Roli Skazy „w nowym wydaniu”. Niedługo potem, niestety o mało nie trafił mnie z kolei Artystyczny Szlag, gdy po kilku tygodniach okazało się, że był to fake news (czyt. nieprawdziwa informacja), choć poparty wcześniejszym, oficjalnym nagraniem. Ostrość i Szorstkość głosu Szemranego Typa, jakim jest w stanie (jak się wydaje, gdy się go słucha – bez większych problemów, choć może to tylko wrażenie laika, że jest to takie „ot tak, z palcem w nosie”) dysponować p. Mariusz – była moim zdaniem Trafiona Idealnie do Interpretacji charakter(k)u Skazy, co potwierdzał zresztą tamten zwiastun, który parę linijek wcześniej wkleiłam. 
Pierwszy w kwestii swojego Udziału w nowym, polskim dubbingu „Króla Lwa” – częściowo sypnął się Maciej Stuhr. Na swoim Oficjalnym Profilu na Facebooku zamieścił wtedy (za stroną Widzę Głosy) kilkusekundowy filmik ze studia nagraniowego, na którym wprawdzie nic nie mówi, ale przyodziany w słuchawki na uszach stoi przy mikrofonie, a przed nim na pulpicie rozłożony jest tekst Kultowej Piosenki i Filozofii Życia Timona i Pumby, czyli „Hakuna Matata” (https://www.facebook.com/watch/?v=2347206182026558). A ponieważ p. Maciej opatrzył to udostępnione przez siebie nagranie jedynie podpisem: „Marzenia się spełniają”, to pozostawało Kluczowe Pytanie: TIMON czy PUMBA? PUMBA czy TIMON? 😀 Znając Physis i Głos Aktora logika nakazywała przyjąć założenie, że bardziej prawdopodobne było zagranie przez niego Timona (w Roli którego, jak już wtedy sądziłam – byłby raczej Godnym Następcą Krzysztofa Tyńca), aniżeli Pumby. ALE! – Sprawność Dubbingowa, a co za tym idzie WYCZYNY PRZED MIKROFONEM różnych Polskich Aktorów/Aktorek pokazały mi już niejednokrotnie, że Wcielanie się w takie czy inne Postacie akurat w Dubbingu – z logiką wizerunkowo – głosową Danego Aktora/Aktorki może mieć bardzo niewiele wspólnego (zarówno w polskich wersjach językowych filmów animowanym, jak i fabularnych), jeśli ten czy ów Aktor/Aktorka zaszaleje totalnie i odejdzie od swojego naturalnego głosu „jak stąd na Księżyc”. Także równie dobrze Reżyser polskiego dubbingu mógł „popłynąć” na tyle, by Młodego Pana Stuhra widzieć i słyszeć w Roli wiecznie „oddającego gazy”, mocno krągłego Pumby. Chociaż! – wtedy jeszcze myślałam sobie, chichocząc pod nosem, jaki to byłby „odlot”, gdyby stworzono Duet Stuhr – Stuhr, czyli układ dubbingowy, w którym Rola Pumby przypadłaby w udziale p. Jerzemu (który byłby moim zdaniem Rewelacyjny w tej Roli) – zaś Rola Timona p. Maciejowi. Myślę, że Reżyserzy Obsady i Dubbingu, wykonując takie posunięcie wykazaliby się Wielkim Poczuciem Humoru. Finalnie p. Maciej okazał się Timonem 2019, zaś w Pumbę 2019 wcielił się niejaki Michał Piela (którego wprawdzie nie widziałam i nie słyszałam w Teatrze, ale przyznaję, iż kojarzyłam go z serialu „Ojciec Mateusz”, w którym wcielał się w Postać aspiranta Mieczysława Nocula. W ogóle Obsada Polskiego Dubbingu nowego „Króla Lwa” dość mocno „stoi” Ekipą z „Ojca Mateusza”…). Zarówno Pan Maciej jak i Pan Michał się w wielu momentach bardzo sprawdzili – w całej tej części dubbingu swoich Postaci, która była mówiona. Straszliwie, ale to straszliwie mnie śmieszy fragment, w którym p. Maciej jakby „z pełnymi ustami” mówi: „Trochę chrupciate”, gdy Timon i Pumba prezentują Simbie swoje pożywienie, czyli wszelkiej maści robactwo, kryjące się w drzewie, a p. Michał odpowiada: „Ekologiczne. Prosto z pniaka.”:https://www.youtube.com/watch?v=u9KlyCHgZSU, bądź gdy zastanawiają się, jakimż to zwierzęciem jest odnaleziony przez nich, śpiący Simba:https://www.youtube.com/watch?v=N9vFNGx5aIA 😉 Miejscami tylko, moim zdaniem, choć nie wiem czy zamierzenie, czy nie – p. Michał próbował trochę „lecieć” Jerzym Stuhrem, a to już nie bardzo przystoi, oj nie…
Koniec końców, p. Stuhr Senior w nowej polskiej wersji „Króla Lwa” również zagrał – tyle, że Rafiki. Nie dało mu to wg. mnie zbyt dużego Pola do Popisu: Rafiki wypowiedział może ze trzy/cztery pełne zdania, zaś reszta jego słów, to były jakieś specyficzne „zaklęcia” w czymś na kształt staroafrykańskiego, plemiennego języka, w którym ciężko w ogóle było zidentyfikować Głos (mimo, iż z opublikowanej niemal „na ostatnią chwilę” prawie pełnej Listy Dubbingu wiedziałam, że to on). 
„Każdy z nas jest kimś – nawet, jeżeli jest nikim.”
Mimo wszystko szkoda tak Wysokiej Klasy Aktora na taki epizodzik, naprawdę. Kto wie, może z jakiegoś powodu na większą Rolę p. Jerzy nie miał siły, choć mam nadzieję, ze względu na jego wcześniejszą chorobę, że nic złego się nie dzieje… 
Dużą Klasę i Dystynkcję, choć Rola była również Niewielka, zaprezentowała swoją Głosową Interpretacją Danuta Stenka jako Sarabi, matka Simby. 
Kiedy na PRAWIE PEŁNEJ Liście Dubbingowej, zaledwie na kilka dni przed filmem zobaczyłam, że jedną z hien – Shenzi, zagra Natalia Sikora, to cóż… BYŁAM ZACHWYCONA i od razu doszłam do wniosku, nie słysząc jej jeszcze, że ktoś nie mógłby wymyślić tego LEPIEJ. Fakt: wcześniej, przy okazji innego tekstu pisałam, iż za Ekspresją Wokalną p. Natalii nie przepadam, jednak w Dubbingu to zupełnie co innego, bo Głos nie do końca swój własny, a i Rola bardziej Aktorska, niźli muzyczna. Fakt: Miriam Aleksandrowicz, która w oryginalnym polskim dubbingu zagrała Shenzi, to Marka Sama w Sobie, Głos one in a million (czyt. jeden na milion), zaś również p. Natalia, gdy mówi, to ma w swoim Głosie coś tak Zadziornego i Chropowatego, więc uznałam, że do Roli jednej z hien, w dodatku tej o Najsilniejszej Osobowości – została Przypasowana Idealnie. Istniało tylko jedno ryzyko. Ja bowiem miewam tak, że kiedy jakiś Aktor/Aktorka w Bardzo Charakterystyczny Sposób zagra wcześniej jakąś Rolę, to potem trudno mi się od wrażenia nad tym Wcieleniem „odkleić”. Tu tego nie było. Natalia Sikora zagrała Shenzi tak GENIALNIE, że ani przez moment nie zadźwięczał mi w uszach jej tembr głosu tej Bezimiennej Kobiety ze Spektaklu „Piękny Nieczuły” (nota bene Świetnie przez nią Zaprezentowanej na Scenie: https://mojromanszesztuka.com/2019/05/04/piekny-nieczuly/) , która żebrała żałośnie o miłość i choćby cień uwagi ze strony swojego Partnera. Zagrała zaś Shenzi tak, że gdybym ja DZISIAJ MIAŁA TAMTE 9 LAT, co wtedy, gdy byłam równie przejęta Złowrogimi Postaciami hien – to także bym się jej bała. 
Będąc w kinie nie mogłam z kolei zupełnie Zidentyfikować (a przed początkami ekranizacji na tej Liście Dubbingowej albo tego nie było, albo jakimś cudem mi umknęło), kto wcielił się w Role pozostałych dwóch hien, które poza Shenzi były już w Pierwotnej wersji Filmu najbardziej wyeksponowane spośród całego stada. Dopiero jakoś KILKA DNI TEMU tą informację odnalazłam i okazało się, że Ed’em był Eryk Lubos, czyli m.in. Jurek z filmu „Sztuka Kochania. Historia Michaliny Wisłockiej.” (https://mojromanszesztuka.com/…/sztuka-kochania-historia-m…/ ) oraz również, cóż za „niespodzianka” – jeden z Bohaterów serialu „Ojciec Mateusz”. Jego bym, tak czy inaczej, raczej nie rozpoznała w dubbingu NATOMIAST! – gdy przeczytałam Imię i Nazwisko, widniejące przy Postaci Banzai, to… NIE MOGŁAM UWIERZYĆ W TO, CO WIDZĘ. Zamrugałam oczami, przetarłam je, przeczytałam drugi raz i… dalej wydawało mi się, że mi się wydaje. Zamrugałam ponownie, raz jeszcze z całej siły wytężając wzrok i umysł, poskładałam litery w całość i wtedy… w końcu TO do mnie DOTARŁO. I wiecie co? Pomyślałam OD RAZU, że chyba zaraz sama przed sobą spalę się ze wstydu. Całkowita. Hańba. I. Zniewaga. Otóż, Moi Drodzy, nie rozpoznałam, JA NIE ROZ-PO-ZNA-ŁAM, że… Rolę Banzai zagrał Jeden z moich Guru Aktorskich w Tym Naszym Kraju, czyli… uwaga, uwaga! – ADAM WORONOWICZ. Albo byłam jakaś zaćmiona różnicą temperatur (na zewnątrz lał się z nieba upał – a zaraz po wejściu na salę kinową zwaliła mnie niemal z nóg klimatyzacja), albo p. Adam zagrał Banzai TAK GENIALNIE (ponieważ go nie rozpoznałam, to w tym momencie udawać nie będę, że pamiętam, ale myślę, że w przypadku Aktora z Takiej Półki to było Nieuniknione), że jego Głos w tej Postaci był praktycznie nie do rozpoznania. Ale, że ja… jego…?! Szok Miesiąca, doprawdy.
Dzieci, grających w tej wersji Młodych Nalę i Simbę – nie znałam z żadnej innej produkcji (być może był to ich Debiut Aktorsko – Wokalny), ale były pełne uroku i takiej… spontaniczności w melodii ich głosów. 
Nie sądziłam natomiast, że kiedykolwiek to powiem na temat TEGO AKTORA, ale wg. mnie Absolutnym Królem tego Dubbingu okazał się Niezbyt przeze mnie Artystycznie Lubiany… PIOTR POLK (ponownie „kłania się” nisko „Ojciec Mateusz”, choć jeszcze nie ostatni raz…) jako Zazu, czyli Ptasi Bodyguard (czyt. ochroniarz) niesfornych lwiątek. Ten oto Ptak, który był zawsze tam, gdzie go potrzebowano, zawsze o właściwym czasie (niczym Komisarz Alex he he he…), w tej Wersji Głosowej jest Wariackim, Totalnie Zakręconym, Lekko Nieogarniętym Gadułą. 
Żeby nie być gołosłowną również w tej kwestii, skoro akurat to Nagranie jest dostępne, to… Dźwiękowo, Młodzi Nala i Simba oraz Zazu 2019 mają się mniej więcej tak – chociaż w tej Piosence przodują Dzieciaki i nie oddaje ona aż tak bardzo, jak ŚWIETNY w Roli Zazu był Piotr Polk…: 😉 https://www.youtube.com/watch?v=B6ak__ewFvY .

Polski Dubbing nowego „Króla Lwa” trochę też „stoi” Teatrem Muzycznym Roma w Warszawie. Dorosłą Nalę, ze Sporym Wdziękiem i dość poprawnie (choć żadnej części ciała mi z wrażenia nie oberwało) zagrała uwielbiana przeze mnie WOKALNIE Zofia Nowakowska, zaś Dorosłego Simbę niejaki Marcin Januszkiewicz, który podobno również Gra w TMR, lecz ja go kompletnie nie kojarzę w sposób świadomy (bo mogłam go widzieć i słyszeć, lecz tego teraz nie pamiętać) z żadnej konkretnej Roli Musicalowej. Gdyby zaś tą Postać zagrał np. Jan Traczyk albo MARCEL SABAT, to by Dopiero Było Coś, o! 😀 
Tymczasem to, co „najlepsze”, jeśli chodzi o Polski Dubbing „Króla Lwa” 2019 – zostawiłam sobie w tym tekście „na deser” (oj, ociekam ja czasem ironią…). Na kilka dni przed Polską Premierą filmu, na opublikowanej, choć jeszcze wtedy niepełnej Liście Dubbingowej przeczytałam, że (wbrew wcześniejszemu zwiastunowi) Głosu Skazie ma Udzielać… ARTUR ŻMIJEWSKI (cóż… tym razem… „Ojciec Mateusz” we własnej osobie… Plaga, dosłownie.). Potem „w internetach” pojawiły się mini – plakaty promocyjne z Wizerunkami Głównych Bohaterów oraz z podpisanymi nań Nazwiskami Aktorów, których Głosami te Zwierzęta będą mówić i… nie pozostawiło mi to już złudzeń: MARIUSZA BONASZEWSKIEGO GDZIEŚ „WCIĘŁO”. Przyznaję, że jeśli chodzi o Dubbing to p. Artura miałam ciągle w uszach w (skądinąd całkiem niezłej) Roli trochę Luzackiego Lwa Alex’a („Madagaskar”), który wymagał zupełnie innej Ekspresji Głosowej. Fakt: dla Doświadczonego Aktora Dubbingowego nie jest pewnie większym problemem, żeby Przeistaczać się z jednej Postaci w drugą, skrajnie odmienną, aczkolwiek w tym Przypadku miałam pewne wątpliwości, jeszcze zanim tę Rolę usłyszałam, choć było to pewnie w sporej mierze spowodowane tym, iż byłam POTWORNIE ZAWIEDZIONA, że z Roli z jakiegoś powodu wycofał się (albo jego wycofano, nie wiem) Mariusz Bonaszewski. Fakt: Pan Artur wydawał mi się mimo wszystko „za grzeczny” Aktorsko dla Skazy. Oczywiście MÓGŁ mnie ZASKOCZYĆ i RÓWNIEŻ Dubbingowo Zaszaleć, ale miałam dość silne przeczucie, że czego by nie zrobił, to w tej Postaci nie „wskoczy” tak głęboko „w buty” Śliskiego, Parszywego, Patologicznego Kłamcy, jakim jest Skaza – jakby wymagała tego Rola i jak zrobił to przed laty Marek Barbasiewicz. Jak się okazało moje przypuszczenia potwierdziły się w dwójnasób. Albowiem, wg. mnie, żeby w pełni oddać Zło Wcielone Skazy, to nie wystarczy „zejść głosowo” na Absolutne Niziny Nizin i miejscami wręcz krzyczeć na Widza z Ekranu. Co więcej, z kolei tam, gdzie Skaza był Ironiczny i Udawał Zatroskanego, to p. Artur brzmiał zaskakująco… ŁAGODNIE:https://www.youtube.com/watch?v=SVc5NPeMUJs 
Ja tak sobie myślę, z punktu widzenia i słyszenia Widza, który odbiera takie rzeczy emocjami – tym bardziej, że znam Wersję Oryginalną – że aby wiarygodnie oddać to, jak zepsuty do szpiku kości jest Skaza, trzeba mieć bazowo umiejętność osiągnięcia takiego „papieru ściernego” w Głosie, taki Efekt Interpretacyjny, jakby Osoba grająca rolę miała niemal do krwi zdarte gardło, a ta swego rodzaju „ciemność” dobywa się gdzieś z dna trzewi. 
Nie mam pojęcia, co zadecydowało o tym, że Mariusz Bonaszewski jednak nie wziął udziału w Filmie. Wiem natomiast jedno: Skaza finalnie brzmi dla mnie tak, jakby Aktor został zmieniony nagle, ściągnięty na nagrania in an emergency (czyt. awaryjnie); brzmi w moim odczuciu tak, jakby ostatecznemu Odtwórczy Roli zabrakło POMYSŁU na Zbudowanie Postaci, albo jakby zabrakło CZASU, by ten Pomysł Wykiełkował i Rozkwitł. Tak, wg. mnie Skaza w polskim dubbingu nowego „Króla Lwa” jest Najsłabszym Ogniwem Postaciowym. 
Jeśli zaś chodzi o treść Dialogów i Piosenek, to… oj, „popłynięto” aranżacyjnie, jak również aktualni Tłumacze Tekstów Mówionych i Śpiewanych „skoczyli” nieco „po omacku” w jakąś przedziwaczną „otchłań”. 
W oryginalnej wersji Filmu już samo jego Otwarcie jest Mocnym Uderzeniem Emocjonalnym, gdy na skąpanej w słońcu Lwiej Ziemi wszystkie zamieszkujące ją zwierzęta zbierają się tłumnie w jednym miejscu, w którym Rafiki Uroczyście Prezentuje Nowonarodzonego Następcę Tronu, czyli Simbę, a Towarzyszy temu absolutnie dla mnie Wyjątkowa Piosenka „Krąg Życia”, która jest niejako Wstępem do Całej Filozofii tej Opowieści z PRZEPIĘKNYM TEKSTEM, który w nowej wersji został w moim odczuciu nieco spłycony, a i zaśpiewany też tak, że jej przekaz zbyt mocno przykrywały miejscami „wokalne ozdobniki” (które NIE ZAWSZE działają „in plus”). Zresztą, wszystkie co tu piszę, jak również na temat tej piosenki, to moje Osobiste Odczucia. Dlatego zamieszczam linki do Starych i Nowych Wersji, żebyście wy również mieli porównanie. Sami więc posłuchajcie i oceńcie również Piosenkę Otwarcia – w Obu Wersjach:
„Krąg Życia” 1994: https://www.youtube.com/watch?v=eWIjNxvq_qI vs. „Krąg życia” 2019: https://www.youtube.com/watch?v=ga0ArR2ROqk
„Hakuna Matata” wprawdzie zachowało swój pierwotny polski tekst, lecz o ile Panowie Maciej Stuhr i Michał Piela SPISALI SIĘ CUDNIE w Dialogach, o tyle moim zdaniem… Wokalnie i Interpretacyjnie wykonali w tym Utworze nieudany „szpagat”: https://www.youtube.com/watch?v=RRAeMMIxvfo. Zdziwiło mnie to bardzo, gdyż wydawało mi się, że p. Maciej całkiem nieźle śpiewa, w dodatku wiem (bo słyszałam i widziałam), że bardzo dobrze parodiuje innych Artystów. Michał Piela ewentualnie się jeszcze jako tako wybronił, choć znowu żadnej części ciała mi nie urwało, w przeciwieństwie do Fenomenalnej wersji Krzysztofa Tyńca i Emiliana Kamińskiego z ’94 r.:https://www.youtube.com/watch?v=uw5ajQ_ya0s . Co więcej, miałam momentami wrażenie, że w nowej wersji niektóre dźwięki się OBU PANOM „wymykają spod kontroli”, tylko na sam koniec genialnie „wystrzelił” Marcin Januszkiewicz jako Dorosły Simba (choć Młody też zaśpiewał całkiem nieźle – lepiej od p. Macieja i p. Michała…). 
Znowu, w moim odczuciu największą „tragedią” (choć wcale nie grecką…) wykazano się przy nowej wersji piosenki Skazy. Nie dość, że tekst jest nowy od początku do końca – z kompletnie zmienionym sensem, to jeszcze uważam, że… Głosowo została zniszczona „do żywego”.:https://www.youtube.com/watch?v=4VDx4wz6fDg
Ścieżkę Muzyczną RATUJE jedynie „Pieśń o miłości” – z zachowanym w pełni pierwotnym, polskim tekstem i Zaśpiewana Krystalicznie przez Zofię Nowakowską: https://www.youtube.com/watch?v=9-fK_Pivqr4 . 
To zaś, co ZSZOKOWAŁO mnie NAJBARDZIEJ, to nawiązania w Nowych Dialogach i Tekstach Piosenek do… obecnej sytuacji społeczno – politycznej w Polsce! Takie dwa najbardziej rażące to:
– moment, w którym Skaza mówi do Simby: „Tylko nie mów nikomu.”, co jest EWIDENTNYM odniesieniem do tytułu głośnego filmu Dziennikarza Tomasza Sekielskiego nt. przypadków czynów pedofilskich w polskim kościele katolickim.
– fragment nowej wersji piosenki Skazy (dawniej „Przyjdzie czas”, teraz „Dam wam znak”), przy którym cała dorosła część obecnej wówczas na sali Widowni ryknęła gromkim śmiechem – Skaza śpiewa bowiem: „Nadchodzi czas dobrej zmiany”. Ja też się zaśmiałam, przyznaję, jednak w gruncie rzeczy zadaję sobie pytanie: PO CO TO WŁAŚCIWIE ZROBIONO? DLACZEGO NASTAŁ TERAZ TAKI CZAS, ŻE WSZYSTKO MIESZANE JEST ZE SOBĄ W JEDNYM, BUZUJĄCYM „KOTLE”?
Ja wiem, że od „Shrek’a” zaczęła się w polskich tłumaczeniach filmów animowanych Era Tekstów dla nas – Dorosłych, żeby np. rodzice idący z dziećmi do kina też mieli z tego radochę. I faktycznie, wielokrotnie w coraz to nowych filmach animowanych ten dowcip polskich tłumaczeń jest naprawdę smakowity, lecz tutaj szczególnie w tych dwóch momentach sprawiono, że bardziej się stało straszno – niźli śmieszno. Cóż… zupełnie i jedno, i drugie było niepotrzebne. 
Summa summarum, ciężar Artystycznych Wpadek w Polskiej Wersji Językowej dla Nowego Skazy jest w tym Filmie tak potężny, że… ja nawet i tej Postaci, i p. Arturowi Żmijewskiemu SZCZERZE WSPÓŁCZUJĘ.
Co więcej, o ile cała Warstwa Filozoficzno – Emocjonalna została w pierwotnej wersji BARDZO WYRAŹNIE WYRYSOWANA, o tyle teraz się trochę bardziej przez nią prześlizgnięto. Choć wzruszeń nie zabrakło – ja, „stara baba”, ponownie poryczałam się w scenie śmierci Mufasy. 
W moim odczuciu, nowa Adaptacja „Króla Lwa” została obliczona przede wszystkim na to, by zaprezentować Widzom, którzy na Wersji sprzed 25 lat się Wychowali – co w możliwościach Kina zmieniło się przez ćwierć wieku i jak dzisiaj zupełnie inaczej można wizualnie przedstawić tak Wielki Klasyk. Bo „w obrazku” nowy „Król Lew” jest OBŁĘDNY. Barwne, afrykańskie plenery (choć WYDAJE MI SIĘ, że także cyfrowo stworzone, ale mogę się mylić…), na które komputerowo zostały „nałożone” Postacie Zwierząt – tak Realistyczne, że momentami można by dać się nabrać – i to jest ABSOLUTNIE MAGICZNE. Z drugiej strony, sceny walk zwierząt na wielkim, kinowym ekranie były tak sugestywne, a hieny tak diaboliczne, że ja bym się chyba poważnie zastanawiała, czy świadomie zabrać na ten film kilkulatka. 
Nowa wersja „Króla Lwa” jest dla mnie Średnio Udanym Eksperymentem i niestety dość mocno przyczyniła się do tego Polska Wersja Językowa (a w licznych przypadkach miałam i mam bardzo dobre zdanie o polskich Aktorach Dubbingowych). 
Technicznie i Obrazowo – film ten jest dla mnie Prześliczny i Groźny zarazem, naprawdę ocierający się o Perfekcję. 
Polski Dubbing (o dziwo) broni się jedynie częściowo.
Piosenki, proszę wybaczyć mi to stwierdzenie, dość brutalnie zgwałcono artystycznie. 
Fragmenty Dialogów NIEPOTRZEBNIE trącają „polskim piekiełkiem” społeczno – politycznym.

„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. Narodziny Simby.
Mufasa (w Polskim Dubbingu: Wiktor Zborowski)
Sarabi (w Polskim Dubbingu: Danuta Stenka)
Młody Simba (w Polskim Dubbingu: Paweł Szymański)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. Rafiki prezentuje Mieszkańcom Lwiej Ziemi nowonarodzonego Następcę Tronu.
Rafiki (w Polskim Dubbingu: Jerzy Stuhr)
Młody Simba (w Polskim Dubbingu: Paweł Szymański)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. Mufasa pokazuje Synowi Lwią Ziemię, którą kiedyś Przejmie.
Mufasa (w Polskim Dubbingu: Wiktor Zborowski)
Młody Simba (w Polskim Dubbingu: Paweł Szymański)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu.
Mufasa (w Polskim Dubbingu: Wiktor Zborowski)
Młody Simba (w Polskim Dubbingu: Paweł Szymański)
Zazu (w Polskim Dubbingu: Piotr Polk)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. Mufasa przychodzi z Zazu do swojego Brata – Skazy z pytaniem, dlaczego nie pojawił się na Powitaniu Następcy Tronu.
Mufasa (w Polskim Dubbingu: Wiktor Zborowski)
Skaza (w Polskim Dubbingu: Artur Żmijewski)
Zazu (w Polskim Dubbingu: Piotr Polk)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. Młodzi Nala i Simba (pomimo wyraźnego zakazu Mufasy, a „podpuszczeni” przez Skazę), celowo „zgubili” pilnującego ich Zazu i czmychnęli na Cmentarzysko Słoni, na którym rządziły hieny.
Młoda Nala (w Polskim Dubbingu: Pola Piłat)
Młody Simba (w Polskim Dubbingu: Paweł Szymański)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu.
Skaza (w Polskim Dubbingu: Artur Żmijewski)
oraz hieny, m.in.
Shenzi (w Polskim Dubbingu: Natalia Sikora)
Banzai (w Polskim Dubbingu: Adam Woronowicz)
Ed (w Polskim Dubbingu: Eryk Lubos)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu.
Młody Simba (w Polskim Dubbingu: Paweł Szymański)
Pumba (w Polskim Dubbingu: Michał Piela)
Timon (w Polskim Dubbingu: Maciej Stuhr)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu.
Dorosły Simba (w Polskim Dubbingu: Marcin Januszkiewicz)
Pumba (w Polskim Dubbingu: Michał Piela)
Timon (w Polskim Dubbingu: Maciej Stuhr)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu.
Rafiki (w Polskim Dubbingu: Jerzy Stuhr)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. Nala odnajduje Simbę, który przed laty, po śmierci swojego Ojca, uciekł z Lwiej Ziemi w wyniku intrygi Skazy.
Dorosły Simba (w Polskim Dubbingu: Marcin Januszkiewicz)
Dorosła Nala (w Polskim Dubbingu: Zofia Nowakowska)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu.
Skaza (w Polskim Dubbingu: Artur Żmijewski)
oraz hieny, m.in.
Shenzi (w Polskim Dubbingu: Natalia Sikora)
Banzai (w Polskim Dubbingu: Adam Woronowicz)
Ed (w Polskim Dubbingu: Eryk Lubos)
w Ostatecznym Starciu po Tryumfalnym Powrocie Simby (dzięki interwencji Nali) na Lwią Ziemię.
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu: Tryumfalny Ryk Simby po powrocie na Lwią Ziemię i uratowaniu jej przed Skazą i hienami (które, jak się okazało, Skaza również oszukał).
Dorosły Simba (w Polskim Dubbingu: Marcin Januszkiewicz)
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex
„Król Lew” 2019 – Kadr z Filmu. 
Widok na Lwią Ziemię, na której w jednym miejscu zebrały się wszystkie zwierzęta w Uroczystym Momencie Prezentacji przez Rafiki nowonarodzonego Simby.
Źródło zdjęcia: https://www.imdb.com/
title/tt6105098/mediaindex

Jedna odpowiedź na “„Król Lew” 2019

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s